Pogańska świątynia w Uppsali

Temat ten jest mi szczególnie bliski, ze względu na to, że kilkanaście lat temu pisałam o niej pracę magisterską. Od tego czasu, archeolodzy zdążyli przeprowadzić parę wykopalisk w Uppsali, a ich wyniki z pewnością rzuciły nowe światło na trapiący historyków dylemat: Czy pogańska świątynia naprawdę istniała?

Naszym głównym i zarazem najwcześniejszym źródłem dotyczącym świątyni jest Gesta Hammaburgensis Ecclesiae Pontificum Adama z Bremy. Był on niemieckim kronikarzem i geografem, związany z biskupstwem w Bremie, które trzymało pieczę nad misją chrystianizacyjną Skandynawii.

Adam pisał, że Szwedzi mieli słynną świątynię o nazwie Ubsola, która leżała niedaleko od miast Sigtuna i Birka. Stała ona na płaskim placu otoczona kopcami. Wokół szczytów świątyni wisiał złoty łańcuch, którego blask przybywający mogli widzieć  już z daleka. Wewnątrz świątyni bogato udekorowanej złotem znajdowały się posągi trzech bogów. Najważniejszy z nich, Thor, siedział pośrodku na tronie trzymając sceptr, a obok niego stali bogowie Odyn (Adam używał starogermańskiej nazwy Wotan) oraz Frejr (Adam używał łacińskiej nazwy Fricco), którego posąg posiadał ogromny członek. Bogom służyli przeznaczeni im kapłani. Gdy groziła plaga lub nieurodzaj, składali ofiary Thorowi, gdy miała być wojna – Odynowi, wreszcie przy zawieraniu małżeństw – Frejrowi.

Adam twierdził, że istniała tradycja odbywania co dziewięć lat, kiedy wypadała wiosenna równonoc, wielkiego święta, w którym obowiązkowo musieli brać udział wszyscy Szwedzi. Odbywały się wtedy uroczystości oraz składanie darów ofiarnych trwające przez dziewięć dni.

Wszyscy, zwykli ludzie jak i królowie, przynosili do Uppsali dary i nawet chrześcijanie musieli w nich uczestniczyć. Według kronikarza, po dziewięciu dniach można było się doliczyć siedemdziesiąt dwóch ofiar z ludzi i zwierząt. Ciała wieszano na drzewach otaczającego świątynie świętego gaju i pozostawiano aż do kompletnego rozkładu. Było tam też źródło, do którego wrzucano żyjącego człowieka – gdy tonął, oznaczało to, że bogowie przyjęli ofiarę. Adam usłyszał też od znajomego chrześcijanina, że w miejscu tym śpiewano wiele uwłaczających pieśni, których jednak kronikarz wstydził się przytoczyć.

Świątynia prawdopodobnie została zniszczona za króla Ingolda I, w roku 1087, w trakcie bitwy między poganami i chrześcijanami. Na miejscu Świątyni, jak głosi tradycja, postawiono nową katedrę arcybiskupów Szwecji.

Historycy spierają się od wielu lat, co do tego, czy relacja Adama z Bremy jest prawdziwa i czy był on we własnej osobie na miejscu domniemanej świątyni. Zgadza się opisane przez niego położenie geograficzne. Kopce, które ją otaczały stoją po dziś dzień: są to kurhany z okresu wędrówki ludów. Jednak, opis składania ofiar z ludzi oraz kapiącego od złota budynku, wyglądał bardziej na wytwór wyobraźni Adama. Historycy zorientowali się też, że jego opis przypomina dosłownie opisy budynków kultowych z Biblii. Skandynawie, o czym świadczą wykopaliska i źródła, nie budowali świątyń… Przeciwko jej istnieniu świadczył też fakt, że w tym regionie (w Upplandzie) obserwuje się najwięcej kamieni runicznych z całej Szwecji postawionych właśnie w tym okresie. Duża ich część ma symbole chrześcijańskie. Jak więc wytłumaczyć te dwie wykluczające się wersje?

Część badaczy twierdzi, że świątynia istniała (nie tak wielka i bogata, jak utrzymywał Adam), ale nasz kronikarz nigdy jej na własne oczy nie widział. Wiadomości ustne czerpał przede wszystkim od króla Swena Estridssena, chrześcijańskich świadków – misjonarzy, bądź kupców i biskupów i dodawał pikantne fakty, by wstrząsnąć czytelnikami. Najbardziej interesującą teorię wysunął E. O. G. Tourville-Petre. Zgodził się z obecnością Adama z Bremy w Uppsali, ale dowodził, że ten obserwował świątynię z pewnej odległości (stąd mylne przypisanie Thorowi sceptru zamiast młota). Łatwo można sobie wyobrazić chrześcijańskiego duchownego, oddzielonego przez tłum od budynku świątynnego, ale będącego na tyle w centrum wydarzeń, by słyszeć i rozumieć pogańskie pieśni.

Tymczasem zagadka ta frapowała badaczy przez wieki. Można było szukać na nią odpowiedzi tylko poprzez wykopaliska archeologiczne. Pierwsza próba poszukiwania pogańskiej świątyni miała miejsce w latach 70-tych XVII w. i była podjęta przez Olofa Rudbecka, profesora medycyny na uniwersytecie w Uppsali. Odkrył on szczątki srebra i złota, co do których był przekonany, że pochodzą z pokrycia świątyni.

Inna próba została podjęta przez Sune Lindkvista w 1936 r. Lindqvist kopał pod katedrą w Starej Uppsali, która, jak głosi legenda, została postawiona na miejscu świątyni. Podczas wykopalisk zidentyfikował trzy warstwy odpowiadające różnym okresom. Na pierwszą składał się osad z sadzy z pozostałościami po pożarze, została ona datowana na VIII-IX w. Następna warstwa składała się z gliny i rozciągała się pod wieżą, absydą, transeptem i północną ścianą katedry. Według Lindqvista właśnie ona odpowiadała opisanej przez Adama świątyni. Końcowa warstwa składała się również z gliny i miała odpowiadać drewnianej budowli, która poprzedzała kamienny kościół.

Z wykopalisk tych wyciągnięto wniosek, że jeśli świątynia w ogóle istniała, była małym drewnianym budynkiem. I pogląd ten trwał przez dziesięciolecia. Zdanie historyków zmieniły jednak wykopaliska przeprowadzone w 2012 -2013 r. Zdecydowano się kopać w innym miejscu niż jak dotąd pod katedrą. Na terenie domniemanej świątyni znaleziono wiele żelaznych pierścieni, pełniących funkcje amuletów. Jednak najbardziej interesującym odkryciem było odkopanie śladów po drewnianych słupach, które tworzyły dwa długie rzędy. Pierwszy rząd biegł na wschód od kopców, z północy na południe, przez prawie kilometr. Drugi rząd biegł na południe od kopców, ze wschodu na zachód.

Na początku myślano, że otwory te są pozostałością po stojących kamieniach, teraz wiadomo jednak, że przynajmniej 20 z nich zawierało ślady drewna sosnowego – pozostałości po wbitych w ziemie palach. Według szacunków badaczy mogły mieć one do 7 metrów wysokości. Jeśli podtrzymywały dach, oznaczałoby, że budynek ten był największą drewnianą strukturą w tym czasie w Europie…

Po datowaniu węglem szczątków słupów, określono  czas ich postawienia na 5 i 6 w. ne. Połowa otworów zawierała kości zwierzęce (należące do koni, bydła, świń, owiec, psów). Przypuszcza się, że część z nich pochodziła z uczt rytualnych. Zgadzałoby się to z opisem Adama dotyczącym zabijania zwierząt ofiarnych. Nigdzie jednak nie znaleziono szczątków ludzkich, co świadczyłoby o tym, że Adam jednak mocno ubarwił swój opis. Przyszłe wykopaliska w Starej Uppsali mogą nas jednak pod tym względem zaskoczyć…

Jedna myśl na temat “Pogańska świątynia w Uppsali

Dodaj komentarz