Tu możesz przeczytać część pierwszą: https://sagipolnocy.blog/2022/02/14/skarb-z-oseberg-czesc-i-w-tym-kopcu-cos-jest/
Archeologów czekała jednak nieprzyjemna niespodzianka. Ktoś włamał się już do kopca, splądrował zawartość i rozwłóczył kości po całej komorze grobowej. Szybko zorientowano się, że miało to miejsce wiele wieków wcześniej, przypuszczalnie tylko kilkadziesiąt lat po samym pogrzebie.
Zbrązowiałe ze starości fragmenty szkieletów zostały wysłane do najlepszego specjalisty epoki, profesora anatomii Gustava Adolfa Guldberga (1854–1908) na uniwersytecie w Kristianii. Wyniki jego badania, zostały opublikowane w 1907 r. Guldberg stwierdził, że szczątki należały do dwóch kobiet – starszej i młodszej.
Wiek starszej kobiety, której kości były lepiej zachowane, został oszacowany na około 50 lat. Kobieta miała wysokość ok. 1,57 m. Zwapnienia w stawach i kręgach doprowadziły Guldberga do wniosku, że cierpiała ona na zaawansowane zapalenie stawów. Nie wykluczone było, że takie deformacje mogły być spowodowane ekstremalnym wysiłkiem fizycznym w ciągu życia. Na wewnętrznej powierzchni jej czaszki Guldberg odkrył zgrubienie kości, które interpretował jako możliwy wynik zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych w dzieciństwie. Na odcinku szyjnym i lędźwiowym kręgosłupa widoczna była fuzja dwóch kręgów, a Guldberg uważał, że w rezultacie kobieta ta musiała cierpieć na sztywność kręgosłupa. Szkielet drugiej kobiety składał się jedynie z przedniej kości czaszki i niepełnego prawego obojczyka. Wiek młodszej kobiety oszacowano na 25 do 40 lat, ale jej wzrostu nie można było ustalić.
Od publikacji wyników analizy szkieletów z kopca w Osebergu wszyscy zastanawiali się kim były dwie pochowane kobiety. Czy były spokrewnione? Czy była to matka i córka? Czy królowa i niewolnica?Czy jedna została rytualnie poświęcona, by towarzyszyć drugiej w życiu pozagrobowym? Bogata zawartość kopca wskazywała, że był w nim pochowany ktoś z potężnego rodu.
W latach 20-tych szkielety zostały jeszcze raz przebadane przez następce Guldberga, profesora Kristiana Emila Schreinera (1874–1957).Odkrył on między innymi zadrapania w szkliwie zębów młodszej kobiety, świadczące o tym, że musiała używać wykałaczek. Założono więc że była osobą o wysokim statusie społecznym. Została ranna na krótko przed śmiercią, ponieważ fragment obojczyka wykazał złamanie, które nie zostało całkowicie wyleczone. Schreiner był także przekonany, że przedtem źle obliczono wiek starszej kobiety, która według jego szacunków mogła mieć 60-70 lat.
Najnowsze badania potwierdzają ustalenia Schreinera. Widoczne jest, że starsza kobieta cierpiała na chorobę reumatoidalną. Kręgi wykazują poważne wady, łącznie z tworzeniem się torbieli w stawach twarzy. Schreiner prawdopodobnie miał rację, oceniając wiek tej osoby na około 60–70 lat, w rzeczywistości mogła być jeszcze starsza. Zapewne wiek tej kobiety musiał znacznie przekroczyć średnią dla tej epoki.
Jak już wspomniałam Guldberg i Schreiner oszacowali wiek młodszej kobiety na 30–40 lat na podstawie stanu zębów i zamknięcia szwów czaszki. Podkreślali jednak, że niewielkie zużycie zębów mogło oznaczać, że miała zaledwie ok. 25 lat. Zużycie zębów jest jednak raczej niedokładnym kryterium określania wieku, ponieważ bardziej odzwierciedla dietę. Nowsze badania obejmujące analizę korzeni jej zębów wskazały, że była ona w wieku 50–55 lat. Kobieta „młodsza” nie była zatem tak młoda, jak sobie wcześniej wyobrażano, ale dzięki dobrej diecie i częstemu stosowaniu wykałaczek była w stanie utrzymać doskonały stan zębów.
Małe fragmenty szkieletów zostały także wysłane do Laboratorium Ångström w Uppsali w Szwecji na datowanie radiowęglowe. Wyniki pokazały, że z 95,4% prawdopodobieństwem obie kobiety zmarły między latami AD 680 i 900. Nie wykluczone jest, że obie kobiety zmarły mniej więcej w tym samym czasie, być może w przeciągu paru miesięcy.
W roku 2007 profesor anatomii na Uniwersytecie w Oslo, Per Holck przeprowadził ponownie badania kości. Jego wyniki były zaskakujące. Odkrył on, że starsza kobieta doznała poważnego urazu kolana w lewej nodze w wieku około 15 lat, prawdopodobnie w wyniku skoku, upadku z dużej wysokości lub poważnego skrętu. Kontuzja kolana spowodowała, że była przykuta do łóżka przez długi czas. Kości wskazują na rozbudowane mięśnie ramion, co ozanacza, że używała kul lub laski przez całe życie. Najciekawsze jest jednak odkrycie, że kobieta ta cierpiała na silne zaburzenia hormonalne. Miała więc męski wygląd z silnym zarostem i z dużym prawdopodobieństwem była bezpłodna. Stwierdzono również, że dożyła wieku od 70 do 80 lat, prawdopodobnie ponad 80, i zmarła w wyniku raka piersi lub jamy brzusznej, który rozprzestrzenił się na kości.
Po opublikowaniu wyników tych badań, pojawiły się teorie, że kobieta ta mogła być szamanką. Zapewne otoczenie było zafascynowane jej androginicznym wyglądem i mogło przypisywać jej nadprzyrodzone moce. Za tą teorią przemawia też wyposażenie grobu: tkaniny pokazujące nieznane obrzędy, grzechotka używana do celów rytualnych i worek z nasionami konopi indyjskiej.
Przeprowadzono niedawno badania genetyczne obu kobiet. Wykazały one, że młodsza z nich mogła pochodzić z obszarów dzisiejszego Iraku. DNA starszej kobiety było niestety zbyt zanieczyszczone, by dało się z niego coś wyczytać. Możemy mieć tylko nadzieje, że techniki w przyszłosci pozwolą odpowiedzieć na wiele stawianych przez badaczy pytań.